31 obserwujących
575 notek
618k odsłon
2040 odsłon

Szok. Globalne wymieranie życia może nastąpić znacznie szybciej niż sądziłem.

Wykop Skomentuj130

Owady. Poza nielicznymi wyjątkami jak biedronki czy motyle raczej niezbyt lubiane. Budzą naszą odrazę, kłują, gryzą, przeszkadzają latem w grilowaniu. A jednak każdy chyba wie, że są też niezwykle ważne dla zachowania równowagi przyrodniczej. Nawet znienawidzone przez nas latem komary i muchy, które oprócz tego, że gryzą i przenoszą choroby, to są też ważnym źródłem pokarmu dla ptaków, żab, jaszczurek... Im mniej owadów, tym mniej ptaków, żab, które to z kolei są pokarmem dla innych zwierząt. Rozsypuje się cały system zależności.

Owady zapylają też rośliny, w tym nasze uprawy zbóż (mój błąd, ale notka napisana w czasie kilku minut), sprzątają padlinę i resztki, są ważnym elementem krążenia minerałów w glebie.

Wykaz ważnych roślin zapylanych przez pszczoły: http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/1.pdf

Tymczasem coraz więcej jest niepokojących doniesień o gwałtownym spadku liczebności owadów, z różnych miejsc na świecie, również z Polski. Do tej pory uważało się, że nasza przyroda jest wyjątkowa, o wiele cenniejsza od tego, co jest w tak uprzemysłowionych krajach europy jak Niemcy, czy Holandia. Nie jest to już prawdą. Nasza wieś zmienia się bardzo szybko i w większości te zmiany można ocenić negatywnie - powielamy błędy, które popełniono na "zachodzie" i które teraz tam dużym kosztem próbuje się naprawić.

Przykładowo coraz częściej na świecie przywraca się rzekom - tam, gdzie tylko można - ich naturalny charakter. Nie tylko bowiem okazuje się, że dzika rzeka lepiej chroni przed powodziami, niż rzeka uregulowana, to jeszcze rzeka dzika jest przyjaźniejsza życiu. U nas rzeki i rzeczki się betonuje i prostuje.

Wiadomo też, że rolnictwo przemysłowe to pod względem przyrodniczym największe zło. Niestety przez rozdmuchany popyt na mięso nie bardzo wiadomo, jak ten chory system naprawić. Próby upraw zrównoważonych to margines i choć doświadczenia z eksperymentalnego gospodarstwa we Francji pokazują, że uprawy ekologiczne moga mieć nawet większą wydajność od tych przemysłowych, to droga do zmiany systemu jest bardzo daleka.

A to właśnie rolnictwo przemysłowe uważa się za głównego winowajcę spadku populacji owadów. Monokultury, brak urozmaicenia upraw, chemizacja, osuszanie nadmierne gleby, intensywna mechanizacja - to wszystko zabija owady.

Kolejnym zabójcą owadów jest rozrost miast, przedmieść, spadek wielkości obszarów zielonych w miastach. Owadom nie sprzyja też zmiana klimatu, strefy klimatyczne ulegają przesunięciu. No i nasze zachowania, nasze umiłowanie "porządku": sprzątanie z trawnika liści, pakowanie ich w foliowe worki i wywożenie daleko na składowiska.

https://www.nature.com/news/biodiversity-the-ravages-of-guns-nets-and-bulldozers-1.20381

https://www.intechopen.com/books/biodiversity-enrichment-in-a-diverse-world/impact-of-land-use-and-climate-on-biodiversity-in-an-agricultural-landscape

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0006320718313636

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C460212%2Calarmujace-dane-z-niemiec-gwaltowny-spadek-liczebnosci-owadow-latajacych.html


Wykop Skomentuj130
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości