Gorące tematy:

31 obserwujących
542 notki
562k odsłony
1158 odsłon

Leśników strachy na lachy - plus manipulacje mediów!

Wykop Skomentuj67

Wędrując w górach, zwłaszcza trudniejszymi szlakami ryzykujemy utratę co najmniej zdrowia. Nie jest to może jakieś duże ryzyko, ale wcale też nie małe, musimy je brać pod uwagę i przestrzegać odpowiednich zasad. Ryzyko rośnie wielokrotnie, gdy zdecydujemy się z górskich szlaków zejść i wędrować "na dziko". Niemniej, mimo, że ryzyko poruszania się po górach jest znaczne i zdarza się co roku sporo wypadków (większość niestety z głupoty turystów, wcale nie rzadkim widokiem są turyści idący Orlą Percią w sandałach), nikt nie żąda wyrównywania ścieżek, budowy schodów, czy innych udogodnień w imię "bezpieczeństwa". Kto wędruje po górach i jest rozsądny musi liczyć się z ryzyiem.

Tak samo - wydawałoby się - jest, jeśli chodzi o las. Wędrując między drzewami musisz liczyć się z niewielkim, ale wcale nie zerowym ryzykiem, że przewróci się na Ciebie drzewo i Cię przygniecie. Nikt też, jeśli nie jest to absolutnie konieczne, nie udaje się do lasu, gdy mocno wieje, ani nie zapuszcza się w rejony, gdzie drzewa są pochylone i uszkodzone. A jeśli już musi to zrobić to każdy, absolutnie każdy czuje wtedy instynktownie, że jego zmysły są wyczulone.

Jednak ryzyko takiego wypadku jest nawet mniejsze, niż wypadku podczas wędrówki w górach. Praktycznie się nie zdarza, mimo, że co roku dosłownie miliony grzybiarzy, jesienią, przemierzają lasy wzdłuż i wszerz. Lasy różne, zwykle leśne monokultury sosnowe, czasem zagajniki, czasem mieszane. Z drzewami o różnym wieku i stanie, po letnich szkwałach sprzed dwóch lat sporo jest lasów przez wiatr uszkodzonych. I nie wszędzie jeszcze leśnicy zdążyli posprzątać, co parę tygodni przejeżdżam przez las w okolicy Wrześni, gdzie sporo jest jeszcze do zrobienia.

A mimo wszystko, powtarzam, wypadki się praktycznie nie zdarzają. Zresztą, czy na pewno chcemy super bezpiecznych lasów? Przecież zniszczymy wtedy całkowicie ich charakter i resztki kontaktu z naturą, kontaktu w które zawsze jakiś, choćby minimalny stopień niebezpieczeństwa będzie - i powienien być - obecny.

Jadąc nad morze nie oczekujemy przecież, że "ktoś" zlikwiduje niebezpieczne fale i prądy morskie, o wodzie nie wspominając, w górach nie wymuszamy, by zasypano przepaści, złagodzono stoki, zlikwidowano śnieg i lód... itp.

Dlaczego więc leśnicy straszą i manipulują opinią społeczną? Straszą, gdyż zwykły turysta w lasy opanowane przez kornika, gdzie gołym okiem widać, że jest niebezpiecznie się nie zapuści. Manipulują, gdyż nie prawdą jest, że UE zakazała wycinki drzew w miejscach uczęszczanych turystycznie. Bez problemu można to robić wzdłuż szlaków, wokoło miejsc biwakowych, infrastruktury itp.

Leśnik z Puszczy Białowieskiej mówi tak:

" Znajdujemy się w trudnym położeniu. Z jednej strony jesteśmy bezwzględnie zobowiązani do wykonywania powierzonych ustawą i przepisami około ustawowymi zadań, w szczególności dbania o bezpieczeństwo. Z drugiej strony jesteśmy zobowiązani do przestrzegania międzynarodowych ograniczeń, które w praktyce nie pozwalają nam w pełni zapobiegać niebezpieczeństwom – wskazuje Andrzej Nowak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. - W sytuacji, w której nie możemy usunąć zagrożeń pozostaje nam wyłącznie ostrzeganie mieszkańców i turystów o bardzo realnym niebezpieczeństwie – dodaje."

https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/informacje-dotyczace-bezpieczenstwa-w-puszczy-bialowieskiej

A przepisy prawa mówią tak:

Zapis z Planu Zadań Ochronnych dla Natura 2000 Puszcza Białowieska:

"W drzewostanach lasów gospodarczych, pozostawienie wszystkich ponad 100 letnich, martwych świerków do całkowitej mineralizacji na siedliskach Ol i OlJ (z wyłączeniem sytuacji zagrażających bezpieczeństwu publicznemu)."


www.gmina.bialowieza.pl/resource/file/download-file/id.2878

Orzeczenie EUTS:

"Trybunał stwierdził w związku z tym, że należy uwzględnić wniosek o zastosowanie środków tymczasowych złożony przez Komisję.Niemniej jednak, zgodnie  z  tym  wnioskiem,w  drodze  wyjątku należy  wyłączyć  z  zakresu środków tymczasowych zarządzonych w ten sposób działania aktywnej gospodarki leśnej, które są bezwzględnie konieczne i proporcjonalne dla zapewnienia w sposób bezpośredni i natychmiastowy  bezpieczeństwa  publicznego  osób,   pod   warunkiem  że  z  obiektywnych przyczyn nie są możliwe inne mniej radykalne środki. W konsekwencji wspomniane działania mogą być kontynuowane tylko pod warunkiem, że stanowią jedyny środek zachowania bezpieczeństwa  publicznego osób w bezpośrednim otoczeniu dróg komunikacyjnych lub innej ważnej infrastruktury, jeżeli  z  powodów  obiektywnych  nie  jest  możliwe  zachowanie  tego  bezpieczeństwa  poprzez przyjęcie  innych  mniej  radykalnych  środków,  takich  jak  właściwe sygnalizowanie zagrożeń  lub czasowy  zakaz,  któremu  w  danym przypadku towarzyszą odpowiednie kary, publicznego wstępu do tego bezpośredniego otoczenia."

https://curia.europa.eu/jcms/upload/docs/application/pdf/2017-11/cp170122pl.pdf

Leśnicy MOGĄ więc bez problemu wycinać niebezpieczne drzewa wzdłuż szlaków i wokół miejsc turystycznych, JEŚLI inne sposoby nie są możliwe (zakaz wstępu, tablice ostrzegawcze). Nie mogą jednak wycinać drzew w środku lasu objętego Planem Zadań Ochronnych Natura 2000, z dala od szlaków turystycznych argumentując wycinkę względami bezpieczeństwa.

Przy okazji, Las Bawarski:

image


image



Wykop Skomentuj67
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości