Blog
Świat od mniej znanej strony
ArturZ
ArturZ Ciekawią mnie dalekie kraje.
16 obserwujących 14 notek 82345 odsłon
ArturZ, 15 lipca 2012 r.

Cesarski komisarz Lin Xezu i zachodni handlarze śmiercią.

1028 6 0 A A A
Komisarz Lin Xezu. Ilustracja z książki Alexandra Murray'a - "Doings in China" (1843), Domena publiczna.
Komisarz Lin Xezu. Ilustracja z książki Alexandra Murray'a - "Doings in China" (1843), Domena publiczna.

 

Urzędnik... Zawód stary jak świat. W wielu krajach, w tym naszym, wyraz ten ma pejoratywny wydźwięk. Trzeba bowiem uczciwie przyznać, że często kojarzy się z osobnikiem chciwym, zdemoralizowanym, aroganckim lub po prostu głupim. I choć są i tacy urzędnicy, którzy na przekór obiegowym opiniom starają się służyć ludziom, to stanowią oni mniejszy odsetek ogółu niż byśmy sobie życzyli. A czy ktoś sądziłby, że państwowy urzędnik będzie dla innych wzorem cnót i przykładem etycznego postępowania? A jednak tacy ludzie zdarzali się w historii. Należał do nich Lin Xezu, jeden z najwybitniejszych urzędników w czasach dynastii Qing.

 

 

Kim był Lin Xezu? Pochodził z Fuzhou, dzisiejszej stolicy prowincji Fujian, gdzie przyszedł na świat 30 sierpnia 1785 r. W 1811 r. zdał najwyższy egzamin cesarski, otrzymując tytuł jinshi. Tego samego roku został zatrudniony w cesarskiej Akademii Hanlin. W 1837 r. został mianowany gubernatorem generalnym Hunanu i Hubei. Piastując ten urząd, począł energicznie zwalczać handel opium, zdając sobie sprawę ze szkodliwych skutków tego procederu.

W 1838 r. cesarz Daoguang zdecydował o likwidacji handlu opium. Była to w zasadzie realizacja edyktu cesarza Yongzhenga z 1729 r., zakazującego używania opium w celach niemedycznych. Pomimo owego edyktu nielegalny import opium szybko wzrastał, stając się zagrożeniem dla finansów Kraju Środka oraz dla zdrowia jego ludności. Sprzyjała temu korupcja w szeregach cesarskich urzędników w Kantonie. Zachodni kupcy działali w ramach tzw. systemu kantońskiego, ustanowionego przez rząd cesarski w 1756 r. W ramach tego systemu mogli handlować za pośrednictwem Trzynastu Gildii (hong) i tylko poprzez port w Kantonie (Guangzhou). Cudzoziemcy, głównie z brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (East India Company), sprowadzali opium z Indii, zarówno z upraw będących pod kontrolą Kompanii (w Bengalu), jak i z innych rejonów (np. z Radźastanu). Sprzedażą opium w Chinach wyrównywali deficyt handlowy wynikający z importu chińskiej herbaty, porcelany i innych dóbr, za które Chińczycy przyjmowali wyłącznie srebro. Ze względu na import opium, od lat 30. XIX w. zaczął się odpływ srebra z Chin. Decyzja Daoguanga miała na celu uporanie się z tym problemem, a także z patologiami wynikającymi z rosnącej popularności opiumowego nałogu.

Chcąc skutecznie uporać się z importowaną plagą, cesarz wyznaczył Lin Zexu, już wtedy znanego ze swojej nieprzekupności i wysokich standardów moralnych. Nowo mianowany cesarski komisarz przystąpił do działania, wykorzystując zarówno perswazję moralną, jak i przymus. Zaczął od zwalniania palaczy opium z administracji cesarskiej i szeregów uczonych konfucjańskich. Na tych, którzy nie zaprzestali używania opium, nakładano kary, a niepalących zorganizowano w małe zespoły mające się nawzajem nadzorować. Poza tym Lin Xezu zebrał informacje na temat największych handlarzy opium i do połowy maja 1839 r. skonfiskował niemal 16 ton narkotyku i 43 tys. fajek, a w ciągu następnych dwóch miesięcy - dalsze 6,8 ton i 27,5 tys. fajek. Aresztowano ponad 1600 osób zamieszanych w ten proceder.

Jednocześnie Lin wywarł nacisk na zagranicznych handlarzy. I tak nakazano im zaraportować chińskim władzom wielkość zapasów opium, broni oraz spis zatrudnionych Chińczyków. Poza tym polecono im podpisać zobowiązania o zaniechaniu handlu opium. Choć Lin Xezu jako komisarz miał pod swoją komendą także kantońską flotę, nie zdecydował się jej użyć, zdając sobie sprawę z przewagi zachodnich flot w razie ewentualnego konfliktu. Próbował więc pokojowej perswazji. To niestety nie odniosło skutku, toteż w marcu 1839 r. Lin zakazał całkowicie handlu opium. Równocześnie nałożył blokadę na kupców w ich faktoriach, pozbawił ich chińskiej służby i uprzykrzał im życie, nakazując nieustanne walenie w bębny i dzwony pod ich oknami. Zachodni kupcy wydali Chińczykom 20 tys. skrzyń z opium (ok. 1362 ton). Opium następnie zniszczono, zmieszawszy je z wapnem, solą i wodą i w tej postaci spuściwszy do morza; niszczenie narkotyku trwało 22 dni, począwszy od 3 czerwca 1839 r.

Lin Xezu napisał też list do brytyjskiej królowej Wiktorii, w którym dał wyraz swojemu przywiązaniu do zasad etyki, a także - co było prztyczkiem w nos brytyjskich elit - udzielał im moralnej nagany i przywoływał do porządku. W liście tym, mającym charakter memoriału, czytamy m.in.: "Bóg działa bezstronnie; dlatego nie jest dozwolone, by krzywdzić innych dla własnej korzyści (...). Zdaje się, że ten specyficzny rodzaj trucizny [opium] jest nielegalnie wytwarzany przez łajdaków wśród plemion lennych Waszego wspaniałego kraju (...) lecz oczywiście nie jest on wytwarzany i sprzedawany na rozkaz Waszej Wysokości. Ponadto (...), grożąc surowymi karami, Wasza Wysokość nie pozwala swym poddanym palić [opium], wiedząc, jakim jest przekleństwem (...). Samemu nie palić, lecz śmieć sprzedawać i wodzić na pokuszenie masy prostaków w Wewnętrznym Kraju (tzn. Chinach) – to chronić własne życie, prowadząc innych na śmierć, to zgarniać zyski, krzywdząc innych. Zachowanie takie jest odrażające dla ludzi i niemiłe Bogu. Niezgłębiony, duchowy majestat naszej świętej dynastii kontroluje tysiące narodów; nie mów, że nie ostrzegaliśmy na czas! Po otrzymaniu tego listu odpowiedz natychmiast, wyliczając działania podjęte we wszystkich portach morskich w celu likwidacji dostaw. Nie zwlekaj i nie szukaj wymówek!"

Opublikowano: 15.07.2012 21:44.
Autor: ArturZ
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki" - przysłowie chińskie. "Zachód podbił świat nie dzięki wyższości swoich idei, wartości czy religii, lecz dzięki lepiej rozwiniętemu aparatowi zorganizowanej przemocy. Ludzie Zachodu często o tym zapominają, ludzie spoza Zachodu – nigdy." - Samuel Huntington.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ProvoCatio Jakieś źródła czy tylko tak z nudów bździmy przy niedzieli?
  • @bravo01 W Hollywoodzie tego nie zobaczysz. Ale gdy np. zobaczysz kino z innych części świata,...
  • @bravo01 Też mi problem. Kinematografie innych krajów, te to dopiero hejtują same siebie....

Tematy w dziale Kultura