Bóg - Honor - Ojczyzna
Wnuk oficera II RP, bohatera narodowego żołnierza AK
22 obserwujących
1014 notek
2504k odsłony
11691 odsłon

Jak komuniści mordowali Polskich patriotów. W odpowiedzi na kłamstwa lewactwa

Zamordowani Żołnierze Wyklęci / materiały peasowe
Zamordowani Żołnierze Wyklęci / materiały peasowe
Wykop Skomentuj7

Szybko jednak się okazało, że realizacja wyznaczonych NKWD zadań wymaga znacznie większych sił niż te, które znalazły się na Lubelszczyźnie w pierwszych tygodniach po wkroczeniu Armii Czerwonej. Właśnie dlatego 13 października 1944 r. Beria wydał rozkaz 001266 o sformowaniu 64. Zbiorczej Dywizji NKWD. Wykonanie rozkazu Beria powierzył wspomnianemu gen. Gorbatiukowi, który dzień później przybył do Lublina, aby nadzorować proces formowania dywizji. Na dowódcę 64. dywizji wyznaczono gen. mjr. Borisa Sieriebriakowa, którego w lutym 1945 r. zastąpił na tym stanowisku gen. mjr Paweł Browkin. O gigantycznym tempie formowania dywizji mogło świadczyć to, że już 20 października 1944 r., gdy zasiliły ją kolejne przybyłe jednostki, dywizja liczyła 9574 żołnierzy, a w grudniu 1944 r. jej stan osobowy przekroczył 14 tys. W tym samy czasie cały aparat bezpieczeństwa PKWN liczył zaledwie 2,5 tys. funkcjonariuszy. W Lublinie stacjonował sztab 64. dywizji oraz wchodzące w jej skład 145. Pułk Strzelecki, 198. Samodzielny Batalion Piechoty Zmotoryzowanej i 107. Samodzielna Grupa Manewrowa, które były utrzymywane w stałej gotowości do wyruszenia w teren. Miejscem dyslokacji pozostałych jednostek dywizji były Piaski koło Lublina, Kraśnik, Zamość, Siedlce, Rzeszów, Przemyśl, a także Białystok. 4 stycznia 1945 r. na mocy rozkazu Berii nr 004 sformowano dodatkowe dwie dywizje NKWD – 62. i 63., które również miały operować na terenie Polski.

Od lutego 1945 r. działalność jednostek NKWD w Polsce uległa pewnej zmianie. Jednostki składowe poszczególnych dywizji zostały przypisane do określonego rejonu działania, za który odpowiadały. Tylko jedna z nich miała nieco inne zadanie. 2. Pułk Pograniczny, wchodzący w skład 64. dywizji NKWD, w lutym 1945 r. został przerzucony z Lubelszczyzny do podwarszawskich Włoch, a potem na Pragę. Tam otrzymał zadanie ochrony Rządu Polskiego (Rząd Tymczasowy powstały 31 grudnia 1944 r. na bazie PKWN). Gdy wiosną 1945 r. oddziały podziemia rozpoczęły walkę z władzą komunistyczna, jednostki NKWD wzięły na siebie główny ciężar jej obrony. Na początku maja 1945 r. siły NKWD na terenie wyzwolonej Polski liczyły już 35 tys. ludzi, a w końcu lata osiągnęły stan prawie 45 tys. W listopadzie i grudniu 1946 r. 62., 63. i 64. Dywizja NKWD zostały formalnie rozformowane. Jednak ich pojedyncze jednostki stacjonowały w Polsce aż do wiosny 1947 r., kiedy swoje dotychczasowe zadnia mogły w końcu przekazać UB, MO i KBW.

Aresztowania i deportacje

Już w momencie wkraczania Armii Czerwonej na ziemie polskie zaczęły się aresztowania akowców. 22 lipca 1944 r. rozbrojono oddziały AK Obwodu Hrubieszów na Zamojszczyźnie. Siły NKWD dowodzone przez mjr. Fokonowa w rejonie Kocka, Firleja i Lubartowa na Lubelszczyźnie rozbroiły oddziały 27. Wołyńskiej Dywizji AK. Większość jej żołnierzy znalazła się w obozie w Skrobowie, zarządzanym przez NKWD. 29 lipca 1944 r. w Zamościu i Chełmie zlikwidowano oddziały 3. Dywizji Piechoty Legionów AK dowodzonej przez płk. Adama Świtalskiego „Dąbrowę". 8 sierpnia 1944 r., po zdobyciu przez Sowietów Łukowa i Radzynia Podlaskiego, NKWD otoczyło i rozbroiło 34. i 35. Pułk Piechoty 9. Dywizji Piechoty AK, dowodzonej przez płk. Ludwika Bittnera „Halkę". Rozbrajano również lubelskie oddziały AK idące na pomoc Warszawie, gdzie trwało wówczas powstanie. Taki los spotkał m.in. liczące prawie 5000 ludzi oddziały puławskiego 15. Pułku Piechoty AK, które zostały zatrzymane przez Sowietów w rejonie Garwolina. Dramatyczny los spotkał także oddziały AK Obwodu Hrubieszów. W rejonie miejscowości Trzeszczany zostały otoczone przez siły sowieckie, a następnie ostrzelane z czołgów, w wyniku czego poniosły bardzo duże straty. W ręce NKWD trafiła drużyna dziewcząt z Wojskowej Służby Kobiet, które zostały potem wielokrotnie zgwałcone. W kierunku Warszawy usiłowały się także przedostać z Rzeszowszczyzny oddziały zgrupowania AK „San", które wcześniej przybyło tam z Lwowskiego Okręgu AK. Zostały rozbite w rejonie Sarzyny i Rudnika.

Aresztowanych żołnierzy AK NKWD umieszczało w prowizorycznych obozach, których były dziesiątki. Wielu z zatrzymanych było więzionych w strasznych warunkach. Tak było m.in. na lubelskim Majdanku, przekształconym w obóz zbiorczy NKWD, oraz w jego filiach w Poniatowej i Krzesimowie. W sierpniu i wrześniu 1944 r. ruszyły transporty żołnierzy AK do obozów pracy w Związku Sowieckim. Z Lublina w ośmiu transportach wywieziono wówczas 400 oficerów AK i osób funkcyjnych w organizacji. W tym samym czasie w czterech transportach z Białegostoku wywieziono 3700 akowców, a w dwóch transportach z Przemyśla prawie 1300. W październiku i listopadzie 1944 r. deportacje się nasiliły, a transporty deportowanych były większe. 30 listopada 1944 r. z obozu NKWD w Sokołowie Podlaskim wysłano do obozu pracy nr 270 w Borowiczach 1510 akowców. O skali zjawiska może świadczyć raport gen. Sierowa do Berii z 11 stycznia 1945 r., w którym wymienia on liczbę 13 142 aresztowanych od 15 października 1944 r. i podaje liczbę zdemaskowanych członków AK – 9101. Deportacje odbywały się aż do kwietnia 1945 r. Jako ostatnich wywieziono oficerów i żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji AK z obozu w Skrobowie koło Lubartowa. Żołnierze AK trafiali do obozów pracy m.in. w Stalinogorsku, Charkowie, Borowiczach, Riazaniu i Tule, a czasami nawet tam, gdzie już wcześniej stanęła polska stopa, jak np. do obozu w Ostaszkowie. Część z nich dopiero po kilku latach morderczej pracy wróciła do kraju, inni na zawsze pozostali na „nieludzkiej ziemi".

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura