41 obserwujących
779 notek
392k odsłony
798 odsłon

Konieczny warunek dla polskiego zwycięstwa-zerwanie pęt kłamstwa

Wykop Skomentuj3

W miarę postępów globalizacji gwałtownie destabilizuje się sytuacja polityczna, radykalizuje społeczna i pogarsza gospodarcza.  Szczególnie widoczne to jest na naszym kontynencie, gdzie śródziemnomorskie państwa muzułmańskie znajdują się w stanie rozpadu, a ekstremiści zagrażają już samej UE. 

 

Na wschodzie Ukrainy toczy się wojna domowa.  Za jej wybuch i kontynuację propaganda zachodnia obarcza winą Rosję.  W kółko powtarzane są żądania zachodu, by Putin wyprowadził z Donbasu swoje wojska, ale nikt nie przedstawił nawet cienia dowodu, że takowe znajdują się na tym terenie.  Od czasu do czasu, dostarczane przez stronę ukraińską, pokazywane są obrazy rosyjskich kolumn wojskowych, ale jak do tej pory wszystkie okazują się prymitywnymi podróbkami[i].  Zaraz po podpisaniu kolejnego porozumienia o zawieszeniu broni, Kijów kolportował zdjęcia rzekomo wkraczających na Donbas rosyjskich kolumn pancernych, tyle że żołnierze na nich widoczni, paradowali w krótkich koszulach, niezbyt przydatnych w warunkach ukraińskiej zimy, a w tle szeregu czołgów widoczne były pasma wyschniętych pustynnych gór, jakich nie ma nigdzie na Ukrainie, a jej wschodni obszar jest w ogóle ich pozbawiony.  

 

Zachodnie media fałszują rzeczywistość przy użyciu rosyjskich materiałów filmowych z Donbasu, z których wycinają zarówno wizerunki i komentarze reporterów, jak również wszelkie wzmianki ludności cywilnej, o tym że są ofiarami ukraińskich wojsk.  Pod materiał filmowy podkłada się odpowiedni komentarz i wychodzi na to, że Rosjanie na Donbasie sami siebie mordują, niszczą infrastrukturę i przemysł terenów przez siebie wyzwolonych.  W brednię takową nie uwierzyłby nikt posiadający, choć kroplę oleju w głowie, jednak rozbuchani w swych emocjach mieszkańcy III RP, nie mają z tym absurdalnym wizerunkiem żadnego problemu.

 

Podobnie ma się sprawa z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu, o rosyjskim sprawstwie którego, Kijów wiedział jeszcze przed samym zamachem.  Do dziś żadnych poszlak dokumentujących ten rzekomy fakt nie przekazano opinii publicznej, a całą sprawę pokrył całun milczenia.  Natomiast sporo jest dowodów, niepublikowanych w zachodnich środkach propagandy, świadczących o ukraińskim wykonaniu i amerykańskim sponsoringu tego haniebnego aktu terrorystycznego. 

 

Któż jednak ośmieli się poddawać w wątpliwość prawdomówność zachodnich mediów.  W orwellowskim świecie Euroatlantyckiego Imperium Zła (US & EU), prawdą jest to, co przez swoje środki masowego przekazu komunikują jego władcy.  Doktryna ta zwana jest „psakizmem”, od nazwiska słodkiej idiotki Jen Psaki[ii], która prowadzi codzienne konferencje prasowe amerykańskiego Departamentu Stanu.  Osóbka owa, stała się najbardziej drastyczną ilustracją degradacji zachodniego establishmentu.  Zarówno ona, jak jej szef John Kerry[iii], jak i wszyscy pozostali zachodni luminarze, są tak ograniczeni umysłowo, że nie posiadają możliwości rozeznania dalekosiężnych konsekwencji prowadzonej przez siebie gry. Dla nich to tylko drobne kłamstwa i sprytne krętactwa, które zapewniają im przychylność autentycznych władców zachodu-międzynarodowej finansjery, a tym samym miejsca przy żłobie, Cóż w tym złego, że przy żłobie nachapią się oni, czyli najsprytniejsi-rozumują pozornie prawidłowo. To, że tymi aktami prowadzą świat do katastrofy, a być może do nuklearnej zagłady, nie kojarzy się w ich świadomości z własnym postępowaniem.  Podczas jednego z publicznych wystąpień, George W. Busch, zażartował, zaglądając pod swój prelegencki pulpit ze słowami, że „ta broń masowego rażenia (dotycząca Iraku), musi być gdzieś przecież ukryta”.  Równie inteligentna jak on widownia skwitowała ten jego występ głośnym rechotem.  To, że zarówno on jak i reszta tej bandy wzięła na swe sumienia hekatombę ludzkich nieszczęść wywołanych agresją, do ich prymitywnych świadomości już nie dotarło.

 

Nie trzeba chyba specjalnie podkreślać, że „polskie elity” dorównują amerykańskim głupotą i amoralnością, a na dodatek znacznie przewyższają je służalczością.  Od ćwierci wieku III RP wykonują bez wahania wszystkie polecenia swych zagranicznych sponsorów, co doprowadziło nasz kraj na krawędź katastrofy.  Teraz igrają jeszcze z nuklearnym mocarstwem, jakim ciągle jest Rosja, plasując się wraz z Amerykanami i Brytyjczykami w forpoczcie popleczników kijowskiego banderowskiego reżymu.  Wszystko to, stanowi jak zwykle, dokładne przeciwieństwo polskiej racji stanu, wymagającej szukania porozumienia, a nie konfrontacji z Rosją.  Tak rozumieją swój narodowy interes obecni przywódcy Węgier, pomimo że również ta nacja wiele od Rosjan wycierpiała. Taka różnica w postępowaniu nie powinna zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakt obcości etnicznej „elit” III RP w jej społeczeństwie.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale