2 obserwujących
132 notki
32k odsłony
235 odsłon

PIŁKA NOŻNA. KOBIET

Wykop Skomentuj7

W dniu dzisiejszym, najpopularniejsza postępowa stacja telewizyjna w Cebulandii, TVN, wyemitowała smutny materiał dziennikarski o tym, jak to kobiety w sporcie są strasznie pokrzywdzone, bo mało piniędzy zarabiają. Za koronny przykład posłużyło porównanie wynagrodzeń męskich piłkarzy kopanych typu Messi do najlepszych kobitek - zwłaszcza tych zajmujących się futbolem na ostatnio zakończonych MŚ. Skoro takie mistrzostwa się odbyły (jako osobnik mało co zainteresowany w futbolowaniu nie miałem o tym fakcie pojęcia) rozejrzałem się po internecie i znalazłem materiał pokazujący szczegółowo w jaki sposób te kobitki piłkę kopały. Podobnego festiwalu nieudolności i ogólnie dobrze pojmowanej beznadziei w ruchach i myśleniu nie widziałem, odkąd przestałem śledzić rozgrywki czwartej ligi maltańskiej. Tego się po prostu nie dało oglądać. Chyba, że w charakterze śmiesznej komedii, ale nawet tu Jaś Fasola jest lepszy.

I oni tam, w tym TVNie - pomyślałem sobie - na serio zastanawiają się, czemu te panny tak mało szmalu biorą za swoje występy? Niepodobna... To pewnie kawał jakiś. Oczywiście - jak przeważająca większość politpoprawnych głupot nadawanych przez w/w stację - okazało się, że to wcale nie kawał, ale oni tak na poważnie. Najwyraźniej stan faktyczny, polegający na nieumiejętności wykonywania danej czynności, według TVNu nie powinien mieć żadnego znaczenia przy ustalaniu wynagrodzenia za tą czynność. Zdaje się, że powyższa zasada ma zastosowanie tylko w przypadku kobitek, ale to i tak spory postęp w walce z logiką. Za to całkowicie zgodne z ideami prezentowanymi przez szkołę filozoficzną Montiego Pytona. 

Podobnie jak na występy piłkarek nożnych nie da się patrzeć na trzeźwo bez popadania w histeryczny rechot, nie da się również oglądać pań wykonujących zawody sportowe w wielu innych, podobnych futbolowi dyscyplinach - takich jak siatkówka. Natomiast nie sposób jest postawić takiej tezy w przypadku przykładowo lekkoatletyki oraz wielu innych sportowych zmagań - szczególnie polegających na tym, żeby "szybciej, wyżej, dalej" oraz z wielką gracją. Dlaczego? Bo uprawiające te sporty kobiety wcale nie są śmieszne i bezradne (jak futbolistki), ale wręcz przeciwnie. Niczym nie ustępują mężczyznom, a często ich przewyższają. Czyli generalnie jest tak,  że jak kobitka nie jest dopompowana testosteronem, znakomicie daje sobie radę w jednych sportach, a fatalnie w innych. Zaś jeśli jest dopompowana (obojętnie z jakich przyczyn), to nazywa się Kacper Semenya.

W sportach walki (do jakich zaliczam gry zespołowe excluding carling) oraz w dyscyplinach wymagających poruszania się na sprzęcie nieożywionym (rower, bolid F1, motocykl) po prostu się nie sprawdzają. Nikt im nigdy nie zapłaci takich pieniędzy, jakie wali się do kieszeni różnym Krystianom Rolandom, Końtadorom Albertom albo Kurkom Bartoszom. Czemu? A temu, bo one (te kobitki zafiksowane na futbol) po prostu nie wzbudzają niczyjego zainteresowania. A skoro nie wzbudzają, to żadnych kontraktów sponsorskich też nie uświadczą. 

Może niech TVN im płaci różnicę, skoro taki chętny do równouprawnienia? Tylko co na to powiedzą udziałowcy...

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport